U mnie to się zmienia co jakiś czas. Na początku wybierałem głównie automaty z prostymi zasadami, bo nie chciało mi się czytać opisów wszystkich funkcji. Z czasem zacząłem testować różne tytuły i okazało się, że największą przyjemność dają mi gry, w których coś faktycznie się dzieje – dodatkowe rundy, symbole rozszerzające się albo częstsze małe wygrane. Nie chodzi nawet o wysokie wypłaty, tylko o to, żeby gra nie była monotonna. Kilka razy przed uruchomieniem nowego slota sprawdzałem opisy i zestawienia na https://buddybetpolska.pl/, bo można tam szybko zobaczyć, czego mniej więcej się spodziewać i łatwiej wybrać coś dla siebie, zamiast klikać wszystko po kolei. Dzięki temu odkryłem kilka automatów, których pewnie sam bym wcześniej nie włączył. Mam też zasadę, że jeśli po kilkunastu minutach dana gra mnie nie wciąga, to po prostu zmieniam ją na inną. O wiele lepiej się wtedy bawię i nie mam wrażenia, że siedzę przy jednym slocie tylko dlatego, że już go uruchomiłem.