Dzień dobry! Piszę z Lublina i muszę się podzielić historią z ostatniego weekendu. Mój starszy brat odwiedził mnie z rodziną i wieczorem przy piwie pokazał mi spinmama casino . Pomyślałem – co on, dziecko? Ale dałem się namówić. Grało się świetnie – zero komplikacji, szybka akcja, a emocje jak na meczu Legii z Lechem. Najciekawsze było to, że zaczęliśmy grać obaj równolegle, i choć ja przegrywałem przez godzinę, to potem udało mi się odbić i zgarnąć więcej niż on. Śmialiśmy się do północy.